Archiwum 2009



Przekształcenia antropogeniczne jaskiń na Ukraińskim Roztoczu
Speleobóz w Głobikowej
10 lat strony naszej internetowej 
Kopalnia fosforytów w Annopolu
43 Sympozjum Speleologiczne
11. Spotkanie Eksploratorów Jaskiń Beskidzkich, Złotne, 3-4.10.2009 r.
Speleon w Pieninach i Beskidach
Speleobóz Olchowiec'2009 - Walne Zebranie SSB
Moravský kras
SSB w przedszkolu
Archiwum: 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2006, 2007, 2008, Aktualności
Przekształcenia antropogeniczne jaskiń na Ukraińskim Roztoczu



Ukraińska część Roztocza to pas wzniesień, oddzielony od sąsiadujących z nim nizin (Małe Polesie, Nizina Nadsańska) stromymi krawędziami, porozcinanymi przez doliny rzeczne i wąwozy (debry). W obrębie Roztocza są wyodrębniane trzy rejony geomorfologiczne: Roztocze Janowskie, Lwowskie i Rawskie (transgraniczne). Pod kątem geologicznym są one zbudowane przez utwory neogeńskie (piaskowce, piaski, wapienie) i kredowe (margle). Do interesujących pomników przyrody nieożywionej zaliczane są na Roztoczu jaskinie w utworach piaskowcowo-piaszczystych (jaskinie pseudokrasowe) i wapieniach (jaskinie wapienne). Sporo małych jaskiń występuje w zespołach skalno-jaskiniowych (jaskinie w rezerwacie Roztocze i Jaworowskim Parku Narodowym). Wśród jaskiń ukraińskiej części Roztocza do najbardziej znanych zaliczano jaskinie: Stradczańska (Janowskie Roztocze) i Miodową oraz jaskinie: Klasztoru Krechowskiego (Lwowskie Roztocze). Szczególną cechą jaskiń omawianego regionu jest udział czynnika antropogenicznego w ich kształtowaniu i współczesnym przekształceniu.

Jurij Zińko, Oksana Szewczuk, Jan Urban (red.)

Dalej...

Speleobóz w Głobikowej



Kolejny klubowy Speleobóz odbył się 5-6 grudnia 2009 r. w Beskidzie Niskim i Pogórzu Karpackim. Spotkaliśmy się zgodnie z planem na parkingu w Lipowicy. Na tutejszym osuwisku zwiedziliśmy Jaskinię Słowiańską-Drwali. Po szybkiej akcji przenieśliśmy  się do Czarnorzek, gdzie kontrolujemy Sztolnię w Suchej Górze I. Przy okazji stwierdzaliśmy zasypanie otworu Sztolni w Suchej Górze II. Następnie odwiedziliśmy Sztolnię nad Czają I. W drodze powrotnej odwiedziliśmy pana Czaję, który pokazał nam swoje mini-muzeum. Gromadzi w nim różne starocie zebrane w okolicy. W planach jest przeniesienie eksponatów w bardziej obszerne miejsce i ich opisanie. Pan Jan opowiedział nam o nazwach i przeznaczeniu swoich eksponatów.
Po wysłuchaniu opowieści pojechaliśmy do Strzyżowa, gdzie jesteśmy umówieni na zwiedzanie tunelu pod Żarnowską Górą. Do Strzyżowa dotarliśmy  już po zapadnięciu zmroku. Zespół tunelu schronowego zaprojektowała i wybudowała niemiecka firma "Organisation Todt" między wiosną 1940 r. i latem 1941r. Zespół ten wchodził w skład kompleksu schronowego w Stępinie-Cieszynie i Strzyżowie - "Fűhrershauptguarier - Anlage Sűd". Długość tunelu wynosi 438 m, szerokość 5,4 m, a jego wysokość 4,5 m. Miąższość warstw nad tunelem dochodzi do 35 m. Obok tunelu, po drugiej stronie torów kolejowych, zbudowano bunkier zaplecza technicznego. Połączony jest z tunelem podziemnym przejściem. Kompleks schronów w Strzyżowie i Stępinie został użyty właściwie tylko raz, w dniach 27-28 sierpnia 1941 r. W Stępinie doszło wtedy do spotkania Hitlera z Mussolinim, a w strzyżowskim tunelu zatrzymał się niemiecki pociąg sztabowy "Amerika". Obecnie tunel jest atrakcją turystyczną, w dawnych schronach zaplecza technicznego znajdują się urządzenia oczyszczalni ścieków.
Już wieczorem zajechaliśmy do bazy Speleobozu - stanicy turystycznej "Rozdzielnia Wiatrów" w Głobikowej. Do późna przesiadujemy w sali kominkowej, wypełniamy m.in. ankiety pomocne w badaniach na potrzeby doktoratu naszego kolegi ks. Zenona Tomasiaka.
Następnego dnia już przy świetle dziennym, możemy podziwiać dinozaury stojące przed stanicą: diplodoka i triceratopsa. Po serii pamiątkowych zdjęć z dinozaurami udajemy się na górę Zamczysko, gdzie kiedyś mieściła się strażnica datowana na XII w. Obecnie na stożkowatej górze są tylko nikłe ślady grodziska, duża część szczytu została zniszczona przez wyrobisko kamienia używanego przez miejscowych do budowy dróg i fundamentów domów.
Nastepnie pojechaliśmy do Pustkowa. Tu w czasie wojny był obóz koncentracyjny, a w pobliskiej Bliznej poligon rakietowy. Przejechaliśmy jeden z czterech ringów "Ringstraßen", przy którym mieściły się zabudowania mieszkalne stałego personelu obsługi poligonu.
Ostatnią atrakcją speleoobozu jest rezerwat Bagno Przecławskie, w którym chroni się liczne zbiorowiska, zwłaszcza roślinności torfowiskowej charakterystyczne dla Kotliny Sandomierskiej. Po spacerze po wyznaczonych dróżkach, rozjeżdżamy się do domów. 

A. Kapturkiewicz

   Galeria

 

10 lat strony naszej internetowej 



27 października 2009 r. minęło 10 lat istnienia strony internetowej naszego klubu. Była to wtedy jedna z 3 stron klubów jaskiniowych, jakie istniały wtedy w polskim Internecie. Od 12 października 2003 r. zarejestrowano na naszej stronie ponad 68 tysięcy wizyt . Miesięcznie rejestrowano od 438 ( w lipcu 2009 r.) do 1981odsłon (w marcu 2005 r.). Początkowo była to witryna Speleoklub Dębickiego, w 2001 r. po połączeniu SD z Klubem Grotołazów w Limanowej stała się witryną Speleoklubu Beskidzkiego. Od 2002 r. (po oficjalnym zarejestrowaniu naszej organizacji) do dziś jest stroną Stowarzyszenia Speleoklub Beskidzki. 

T. Mleczek

Kopalnia fosforytów w Annopolu



Najbogatsze złoża fosforytów w Polsce zostały odkryte w 1924 r. przez Jana Samsonowicza w utworach kredowych na obszarze antykliny Annopola (Rachowa) nad Wisłą (Pożaryski 1947). Wydobycie fosforytów na terenie antykliny Annopola prowadzone było najpierw przez firmę Gwarectwo Świętokrzyskie z siedzibą w Kielcach. W późniejszych latach powstało wiele firm prywatnych, także z Annopola, m.in. Tytus Pawliczus i Syn oraz Rosenberg i S-ka. Eksploatacja złoża była często prowadzona w sposób rabunkowy. Do września 1939 roku utrzymały się tylko firma Rosenberga, eksploatująca fosforyty na gruntach dworskich oraz Spółdzielnia Zarobkowo-Gospodarcza „Praca” w Annopolu, która prowadziła wydobycie na gruntach miejskich (Nowosad 2000).  Prace wydobywcze prowadzono najpierw metodą odkrywkową, a później również metodami podziemnym. Do transportu urobku używano między innymi wagoników na szynach zaprzęgniętych w konie. W okresie wojennym prace wydobywcze prowadzone przez firmę niemiecką z użyciem zgniatacza, którego fundamenty zachowały się do dzisiaj (Pożaryski 1947).

Kopalnia fosforytów w Annopolu powstała w styczniu 1952 r. na mocy zarządzenia ministra przemysłu ciężkiego. Powstało wtedy przedsiębiorstwo państwowe pod nazwą Kopalnia Fosforytów „Annopol” z siedzibą w Annopolu. W najlepszym okresie działalności kopalni – w latach 60 ubiegłego wieku – pracowało tam ok. 600 osób, a poziom wydobycia utrzymywał się na poziomie 80-82 tysięcy ton rocznie. Należy podkreślić ciężkie warunki pracy annopolskich górników, przede wszystkim zagrożenie pylicą płuc. W roku 1971 zaprzestano eksploatacji fosforytów ze względu na brak rentowności (Gąsiewicz, Bereda). Ostatecznego zamknięcia kopalni dokonał wicepremier Franciszek Waniołka.

 W maju 2008 kopalnia ponownie „ożyła” za sprawą odkrycia przez pierwszego z autorów dwóch unikatowych nagromadzeń kości morskich kręgowców z okresu kredowego (Komorowski i in. 2009; Machalski i in. 2009). Pierwsze z nich to szczątki ichtiozaura znalezione w górnej części albskiego poziomu fosforytowego w jednym z korytarzy kopalni (część kości wydobył współuczestniczący w eksploracji kopalni p. Witold Biernat). Są to luźne zęby (korzenie z zachowanymi częściowo lub kompletnie koronami) oraz występujące obok nich połamane fragmenty szczęki i inne elementy szkieletowe. Na podstawie morfologii zębów i elementów szkieletu materiał ten został zidentyfikowany przez doc. dra hab. Marcina Machalskiego z Instytutu Paleobiologii PAN w Warszawie jako należący do morskich gadów z grupy ichtiozaurów, gatunku Platypterygius campylodon (Carter). Podobnie zachowane fragmenty czaszek tego gatunku są znane z utworów albu i cenomanu kilku stanowisk europejskich (Komorowski i in. 2009; Machalski i in., 2009).

Dalej...

Artur Komorowski, Tomasz Mleczek, Marcin Machalski

43. Sympozjum Speleologiczne



W dniach od 16 do 18 października 2009 r. spotkaliśmy się na 43 Sympozjum Speleologicznym w Zamościu. Odbyło się ono na Lubelszczyźnie ponownie po 40 latach. Tradycyjnie odbyły się sesje referatowe, posterowe, zebranie sprawozdawczo-wyborcze Sekcji Speleologicznej PTP. W sumie na sympozjum przybyło kilkadziesiąt osób. Nasz klub reprezentowało 3 osoby: A. Kapturkiewicz, A. Komorowski oraz T. Mleczek, dwaj ostatni byli również autorami kilku referatów.
Imprezę rozpoczęła w piątkowe przedpołudnie sesja terenowa po zamojskiej starówce. Podczas oficjalnego otwarcia sympozjum wspomnieliśmy zmarłego w tym roku Profesora Jerzego Głazka. Następnie rozpoczęły się sesje, podczas których m.in. T. Mleczek przedstawił opis mało znanych jaskiń Roztocza Południowego w wystąpieniu "Jaskinie Roztocza Południowego - stan rozpoznania", natomiast A. Komorowski razem z M. Machalskim i T. Mleczkiem wygłosili referat " Eksploracja i wartości naukowe dawnej kopalni fosforytów w Annopolu".
Następnego dnia podczas sesji terenowej R. Dobrowolski, Z. Cierech oraz T. Mleczek doprowadzili do największego obiektu na Roztoczu - Jaskini Diabelskiej (21 m długości). W jej pobliżu Cz. Szura (SOJ "Grupa Malinka") wyeksplorował też 2 kilkumetrowej długości schroniska podskalne (Schronisko pod Żłobkami i Schronisko Sympozjalne). Podczas tej wycieczki zwiedziliśmy też interesujące wyrobiska poeksploatacyjne kamieni młyńskich w miejscowości Potok Senderki. W jednej ze sztolni członkowi naszego klubu - A. Kapturkiewiczowi - udało się odkryć przejście do nieznanych wcześniej części sztolni, które potem wyeksplorował razem z J. Koczurem (SBB), T. Mleczkiem (SSB) i M. Suchorą. Dość napisać, że po naszym odkryciu łączna długość wszystkich znanych sztolni w rejonie wzrosła ponad dwukrotnie... 
Podczas sobotnich sesji z interesujących grotołazów beskidzkich tematów przedstawiono 2 referaty. Pierwszym z nich było tradycyjne coroczne podsumowanie "Eksploracja i inwentaryzacja jaskiń polskich Karpat Fliszowych" autorstwa G. Klasska (SBB) i T. Mleczka. Drugie wystąpienie - wygłoszone przez Cz. Szurę - doniosło o sensacyjnych wynikach eksploracji prowadzonej przez autora i członków Stowarzyszenia Ochrony Jaskiń "Grupa Malinka" w Jaskini Wiślańskiej w Beskidzie Śląskim. Jaskinia ta osiągnęła długość aż 2073 m, co jest sporo nie tylko w jaskiniach Beskidów. Deniwelacja jaskini jak na warunki fliszowe również jest imponująca i wynosi 41,0 (+3,5; -37,5) m.
Niedzielę rozpoczęła msza święta odprawiona przez kapelana grotołazów ks. Zenona Tomasiaka. Następnie odbyła się ostatnia sesji terenowa, podczas której zapoznaliśmy się z krasem kredy piszącej Pagórów Chełmskich (kopalnia w Rejowcu), mieliśmy też okazję zwiedzić bardzo ciekawe podziemia kredowe w Chełmie. Jak zwykle panowała miła atmosfera, po sesjach referatowych tradycyjnie spotkania towarzyskie i rozmowy na interesujące nas tematy.

A. Kapturkiewicz, T. Mleczek

11. Spotkanie Eksploratorów Jaskiń Beskidzkich



3-4 października 2009 r. odbyło się 11. Spotkanie Eksploratorów Jaskiń Beskidzkich. Podczas trwania imprezy zwiedzaliśmy jaskinie aż trzech pasm Karpat Fliszowych: Gorców, Beskidu Niskiego i Beskidu Sądeckiego. Spotkanie rozpoczęliśmy w sobotę od Gorców, gdzie odwiedziliśmy największą w okolicy Jaskinię w Kleninie (52 m długości). Obiekt ten opisali po raz pierwszy K. Buczek, A. Chlebek oraz R. Błachut w nr 14/2008 czasopisma "Ochotnica". W artykule tym autorzy słusznie zauważyli, że mieszkańcy górskich osiedli są cennym źródłem informacji o tego typu obiektach. Mogliśmy się przekonać o tym podczas pierwszej wizyty w tej jaskini, kiedy to otwór jaskini wskazał nam pierwszy napotkany mieszkaniec Kleniny - Pan Benedykt.
Następnie opuściliśmy Gorce i przenieśliśmy się w Beskid Niski, gdzie zwiedziliśmy mniej znaną, ale bardzo ciekawą Partyzancką Jamę. Jaskinia ta położona jest w masywie Margani Niżnej (737 m n.p.m.), ma 47 m długości. Niemałą atrakcją było pokonanie pastwiska z niezbyt grzecznym bykiem :) Pełną atrakcji sobotę zakończyliśmy obradami przy ognisku w Złotnem w Beskidzie Sądeckim.
Następnego dnia zwiedziliśmy jaskinie w osuwisku w pobliżu Złotnego z Jaskinią Złotniańską na czele. W tej mającej 155 m długości jaskini uczestnicy spotkania wyeksplorowali nawet kilka metrów nowych korytarzy. Zlokalizowaliśmy również kilka mniej lub większych obiektów dotąd nie zinwentaryzowanych. Miłą niespodzianką było spotkanie części uczestników z profesorem Froehlichem przy Jaskini przy Drodze. W sumie w imprezie udział wzięło 20 miłośników jaskiń fliszowych z klubów jaskiniowych (SBB, SSB, SKTJ) oraz Grupy Krynickiej GOPR.

A. Kapturkiewicz, T. Mleczek

Speleon w Pieninach i Beskidach



1-2 sierpnia 2009 r. gościliśmy przedstawicieli Speleoklubu Warmińsko-Mazurskiego Speleon. W sobotę obejrzeliśmy stare sztolnie w Pieninach, w których wydobywano złoto i srebro. Dla najmłodszych znalazła się chwila na skałkach, a potem dla wszystkich grill integracyjny. Drugiego dnia natomiast zwiedziliśmy jedną z większych jaskiń w Beskidach.

A. Kapturkiewicz

Speleobóz Olchowiec'2009 - Walne Zebranie SSB



23-24 maja 2009 r. spotkaliśmy się na kolejnym Speleobozie, tym razem w Olchowcu w Beskidzie Niskim. Podczas imprezy odbyło się również walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze, w trakcie którego wybraliśmy nowe władze naszego stowarzyszenia. A wszystko zaczęło się
w sobotę w Mrukowej, skąd wyszliśmy na kilkugodzinną wycieczkę po skałkach i jaskiniach Góry Zamkowej. Speleobóz byłby nieważny, gdybyśmy nie zinwentaryzowali nowej jamy (Ptasi Schron na Polskim Zamku). Z Mrukowej udaliśmy się już do Olchowca, zaglądając na chwilę do wodospadu w Iwli. Atrakcją wieczoru w Olchowcu był odbywający się w tym samym czasie łemkowski Kermesz, gdzie długo bawiliśmy się przy ukraińskim disco.
W niedzielę rano odbyło się walne zebranie, którego najważniejszym punktem były wybory nowego zarządu i komisji rewizyjnej. Prezesem zarządu V kadencji został ponownie Adam Kapturkiewicz, nadal skarbnikiem jest jest Tomasz Mleczek. Nowym sekretarzem został natomiast Adam Szebla. Skład komisji rewizyjnej jest natomiast następujący: przewodniczącą została Katarzyna Stachnik, a jej zastępcą Ewa Hajec. Jedyny pan w towarzystwie - Michał Klimek - został wybrany na sekretarza.
W niedzielę po południu odwiedziliśmy jeszcze zabytkową łemkowską chyżę Tadeusza Kiełbasińskiego, a następnie wybraliśmy się na wycieczkę na Stavok na polsko-słowackiej granicy, gdzie weszliśmy na osławioną drewnianą wieżę widokową. Po powrocie  zatrzymaliśmy się jeszcze raz na Kermeszu, ostatnim zaś punktem imprezy była wizyta w rezerwacie Golesz. Do zobaczenia na następnym Speleobozie!

TM

Moravský kras



Dzięki zaproszeniu Jagi Trojan ze Speleoklubu Tatrzańskiego w dniach 2-5 kwietnia 2009 r. miałem przyjemność zwiedzić jaskinie Morawskiego Krasu. Gościł nas Morawski Klub Speleologiczny z Holštejnu, a po jaskiniach oprowadzali nas członkowie tego klubu: Jan Mrazak, Pavel Horacik, Tomas Kacmarik i Petr Hradil. SSB prócz mnie reprezentowali sympatycy Tomek i Mariusz.
W pierwszy dzień zwiedzaliśmy jaskinie turystyczne: Punkevní jeskyně, Propast Macocha, Kateřinská jeskyně, Sloupsko-šosůvské jeskyně. W kolejnych dniach zwiedziliśmy jaskinie: Stará Amatérska (okazja do brodzenia w wodzie po szyję, do wspinaczki i zjazdów w błocie), Lopač (która miała być sucha), Spirálka (ciekawy wodospadzik i trawers), Piková dáma (podziemny małpi gaj z główną atrakcją: wahadłem nad wodą do przeciwległego okna). W każdej jaskini było wiele odcinków drabinek, a często setki metrów węży strażackich, przewodów telefonicznych oraz kabli siłowych. Na koniec zwiedziliśmy część systemu jaskini Velká Dohoda w Lipoveckém kamieniołomie.

A. Kapturkiewicz

SSB w przedszkolu



6 marca 2009 r. w Parafialnym Przedszkolu Integracyjnym im. św. Kingi w Tymbarku odbyło się spotkanie o tematyce jaskiniowej i górskiej. Ja i mój brat Tomek opowiedzieliśmy dzieciom o jaskiniach, zwracając szczególną uwagę na różnice w powstawaniu jaskiń krasowych i pseudokrasowych. Była też mowa o wspinaniu letnim, zimowym i o turystyce wysokogórskiej. Przedszkolaki zobaczyły też zdjęcia kilku gatunków nietoperzy, mogły zapoznać się z ich nazwami i podstawowymi informacjami o tych pożytecznych ssakach. Podobnie jak dwa lata temu, wiele emocji wzbudził pokaz sprzętu używanego w jaskiniach i do wspinaczki, który można było dokładnie obejrzeć i przymierzyć. Odbył się też mini-kurs fotografii.

A. Kapturkiewicz

Strona głównaDo góry