„POZWÓLMY ZWISAĆ NIETOPERZOM"
VII Międzynarodowa Noc Nietoperzy w Czarnorzekach


Wśród wielu imprez ekologicznych spotykamy: Dzień Ziemi, Dzień Ochrony Środowiska, Dzień Bagien i Mokradeł... Tylko w jednym przypadku -- dla zaakcentowania potrzeby ochrony nietoperzy -- na porę uroczystości wybrano noc. Tegoroczna noc z 21/22 września była już siódmą z kolei Międzynarodową Nocą Nietoperzy. Jednak jej wyjątkowość wynikała z faktu, że podczas konferencji w Bristolu w lipcu ubiegłego roku, rok 2001 został ustanowiony przez Porozumienie o Ochronie Populacji Nietoperzy w Europie Międzynarodowym Rokiem Nietoperzy. Celem „Roku" i „Nocy" --  jako jego punktu kulminacyjnego  -- jest promocja ochrony nietoperzy, które w europejskiej kulturze wciąż nie cieszą się najlepszą opinią. A przecież warunkiem koniecznym skutecznej ich ochrony jest zmiana nastawienia ludzi do tych sympatycznych, po bliższym poznaniu zwierząt, będących (według systematyki istot żywych) nieodległym pobratymcem człowieka. Na Podkarpaciu tym razem Noc zorganizowali wspólnie pracownicy Zarządu Karpackich Parków Krajobrazowych w Krośnie i leśnicy z Nadleśnictwa Dukla.

Dlaczego noc i dlaczego właśnie ta?
Ponieważ w nocy ssaki latające przejawiają największą aktywność, natomiast wybór daty 21 września ma znaczenie symboliczne. To okres jesiennego zrównania dnia z nocą. To również czas gromadzenia przez nietoperze zapasów tłuszczu niezbędnych do przetrwania 6 miesięcy hibernacji. Wczesna jesień to również ich okres godowy.
Trzeba pamiętać, że tradycje ochrony nietoperzy na terenie Galicji sięgają 1868 roku, kiedy to Sejm Galicyjski przyjął ustawy o ochronie niektórych ssaków i ptaków. Wprawdzie część ustaw dotycząca nietoperzy nie uzyskała sankcji cesarskiej, jednak warto o tym jako fakcie prawnym przypomnieć. Podjęcie ustaw było zasługą prof. dra Maksymiliana Nowickiego i ks. dra Eugeniusza Janoty, wspieranych przez Komisję Fizjograficzną Towarzystwa Naukowego Krakowskiego. Wspomniane ustawy z dnia 5 października 1868 roku były drugą w świecie (!) próbą ochrony nietoperzy. Po raz pierwszy uczyniono to w Niemczech: w kraju Hesse-Cassel w 1798 roku.
Obecnie w Polsce wszystkie gatunki nietoperzy znajdują się pod całkowitą ochroną gatunkową. Uregulowało to zarządzenie Ministra Leśnictwa z dnia 4 listopada 1952 roku, później wielokrotnie nowelizowane. Od 1996 roku Polska jest sygnatariuszem porozumień międzynarodowych mających na celu m. in. ochronę nietoperzy. Są to: Konwencja o Ochronie Wędrownych Gatunków Dzikich Zwierząt (tzw. Konwencja Bońska) i Porozumienie o Ochronie Nietoperzy w Europie (tzw. Porozumienie Bońskie). Efektem jest wzrost zainteresowania problemami ochrony nietoperzy oraz podjęcie wspólnych międzynarodowych projektów, jak choćby „Projekt ABC" (Atlas of Bats of the Carpatians) -- Atlas Nietoperzy Karpat powstający przy współpracy chiropterologów sześciu krajów Europy środkowej (Czech, Polski, Rumunii, Słowacji, Ukrainy i Węgier). Koordynacją projektu zajmuje się Centrum Informacji Chiropterologicznej Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN w Krakowie, zaś jego kierownikiem jest znany na arenie międzynarodowej prof. dr hab. Bronisław W. Wołoszyn. Centrum prócz wielu ulotnych wydawnictw informacyjnych ma już na swym koncie kilka pozycji naukowych o faktycznie międzynarodowym charakterze i zasięgu. Wystarczy wspomnieć tu niedawno wydany polowy klucz do oznaczania gatunków „Nietoperze Karpat" w dwujęzycznej (polsko-ukraińskiej) wersji czy anglojęzyczne opracowanie „Nietoperze i ludzie -- miliony lat koegzystencji" (Bats & Man Million Years of Coexistence).

Noc Nietoperzy w Czarnorzekach
Niewielka miejscowość Czarnorzeki na Pogórzu Dynowskim (Nadleśnictwo Dukla) od pewnego czasu budzi zainteresowanie chiropterologów. Do końca ostatniej wojny zamieszkiwali ją Rusini, zwani Zamieszańcami. Z uwagi na znajdujące się w tych okolicach złoża drobnoziarnistego piaskowca, cennego surowca do produkcji kamieniarskiej, większość mieszkańców wsi trudniła się „łamaniem" i obróbką kamienia, który pozyskiwany był w odkrywkach naziemnych i sztolniach. Właśnie te sztolnie istniejące na zboczach Suchej Góry, stanowiąc dziś jedyny ślad po nieistniejącej już grupie etnicznej, są doskonałym miejscem hibernacji dla kilku gatunków nietoperzy. Spotyka się tu nocka rudego, nocka dużego, mopka, rzadziej zaś nocka wąsatka, nocka Natterera czy nocka Brandta. Przeprowadzane co roku inwentaryzacje w ramach Dekady Spisu Nietoperzy dowodzą stale, choć wolno, zwiększającej się liczby osobników poszczególnych gatunków. Stąd  rozsiane po tutejszych lasach sztolnie mają ogromne znaczenie dla ochrony nietoperzy, znikają bowiem z naszego krajobrazu strzechy, ruiny, cembrowane studnie i stare piwnice, będące niegdyś podstawowym miejscem ich zimowania.
Wieczorem 21 września na parkingu przed dawną cerkwią w Czarnorzekach spotkało się prawie 40 osób zainteresowanych ochroną nietoperzy. Prócz leśników, przedstawicieli miejscowych władz, chiropterologów, młodzieży, redaktorów pism i rozgłośni lokalnych. Przybyło również kilku mieszkańców wsi. Imprezę zaszczycił prof. Bronisław W. Wołoszyn, kierownik Centrum Informacji Chiropterologicznej ISEZ PAN w Krakowie.
Ze względu na wspaniałą pogodę dość długo oczekiwano na zapadnięcie zmroku. Świętowanie rozpoczęło się, gdy nie było już żadnej wątpliwości, że zapadła noc. Słowo powitalne w imieniu organizatorów wygłosił Jan Stachyrak, dyrektor Zarządu Karpackich Parków Krajobrazowych, po czym odtworzono film o życiu nietoperzy. Jego nocna projekcja na wolnym powietrzu wywarła spore wrażenie; zwłaszcza na ludziach, którzy do tej pory nie mieli kontaktu z tymi zwierzętami. Po filmie zebrani usłyszeli porywającą opowieść prof. Wołoszyna o jego badaniach nad latającymi ssakami. Demonstracja detektora ultrasonicznego pozwoliła „wyłapać" z dźwięków okolicznych i wyróżnić głosy przelatujących właśnie owadów i nietoperzy. Profesor przedstawił założenia badawcze międzynarodowego programu, którym kieruje, a który zamyka się w prostym haśle: „Sprzyjaj nietoperzom, pozwól im zwisać".
Bardzo ciekawym punktem programu było dojście do jednej ze sztolni i jej zamknięcie na zimę. Wejście zostało zaopatrzone w solidną kratę uniemożliwiającą penetrację wnętrza przez ciekawskich. Kilku uczestników imprezy wcześniej zeszło do sztolni i mogło się naocznie przekonać, że bytują tu nietoperze. Użycie detektora ultrasonicznego wewnątrz, z bliskiej od nietoperzy odległości dało wrażenie, że można się z tymi ssakami „dogadać". Zakładając kłódki na kratę prof. Wołoszyn powiedział: „Zazwyczaj u nas to się uroczyście wszystko otwiera, a my uroczyście zamykamy, żeby nietoperze miały święty spokój i mogły sobie zwisać przez prawie pół roku".
-- Ta sztolnia jest łatwo dostępna, dlatego chcemy uniemożliwić jej penetrację -- mówił dyr. Jan Stachyrak. -- Zbudzenie nietoperza z hibernacji kosztuje go ogromny wydatek energii. Dla porównania: 1 godzina wymuszonej zimowej aktywności odpowiada trzem dobom hibernacji. Zwierzęta, którym sen przerwano kilka razy, mają małe szanse przetrwania do wiosny.
Trzeba zaznaczyć, że nietoperze mają wśród ludzi na Pogórzu coraz lepsze konotacje. Nasuwa się pytanie; czy jest to tylko wpływ „Batmana", czy też efekt edukacji ekologicznej? W każdym razie cieszy fakt, że czarnorzecka impreza odbywała się w dużej części na prywatnej posesji. Jej właściciel pan Jan Czaja, zapewnił miejsce na ognisko, parking, rozpięty nad widownią spadochron i gorącą herbatę. Stworzyło to dobrą atmosferę do nocnych rozmów o nietoperzach.
-- Nigdy nietoperze mi nie przeszkadzały, zaś po wysłuchaniu prelekcji zacząłem czuć do nich dużą sympatię -- mówił pan Jan do zebranych. -- Cieszę się, że tylu porządnych ludzi spotkało się u mnie na miłej 
imprezie.

Sztolnie pod ochroną
W tych okolicach znajduje się sporo podziemnych obiektów stanowiących miejsca zimowej hibernacji dla nietoperzy. Kilka lat temu ówczesny wojewoda krośnieński objął ochroną zgrupowanie sztolni w Królewskiej Górze (leśnictwo Węglówka, Nadleśnictwo Dukla), nadając im status stanowiska dokumentacyjnego. Sztolnie z Królewskiej są jednym z ważniejszych stanowisk mopka w południowo-wschodniej Polsce. Co roku zimuje tu przynajmniej 80 osobników tego gatunku, bytują również ciekawe gatunki pajęczaków i owadów. Zachowanie środowisk ich życia wymaga takich działań ochronnych. Wdrożono również procedurę o objęcie ochroną zgrupowania sztolni w Suchej Górze (leśnictwo Czarnorzeki, Nadleśnictwo Dukla).
-- Skupiska podziemnych obiektów na terenie lasów, takich jak sztolnie czy jaskinie mają znaczenie wielorakie; kulturowe, badawcze, ale także pomagają chronić zagrożone gatunki zwierząt. Dlatego zaaprobowałem pomysł objęcia ich ochroną w formie stanowiska dokumentacyjnego. Projekt stosownej uchwały został skierowany do Rady Gminy w Korczynie -- mówi Zbigniew Władyka, nadleśniczy Nadleśnictwa Dukla. -- W najbliższych dniach rada podejmie uchwałę, jak wynika z mojego rozeznania, aprobującą nasz wniosek. Być może zajdzie potrzeba założenia również krat na wejścia do innych sztolni, jeśli ich penetracja będzie się nasilać. Chcemy "sprzyjać nietoperzom i pozwolić im zwisać".

nocnietoperzy1.jpg (46325 bytes)
Przygotowania do imprezy. Z prawej prof. B. Wołoszyn

nocnietoperzy2.jpg (52459 bytes)
Dyrektor J. Stachyrak wita przybyłych gości

nocnietoperzy3.jpg (33745 bytes)
Prof. B. Wołoszyn demonstruje działanie detektora ultrasonicznego

nocnietoperzy4.jpg (66152 bytes)
Dostępu do sztolni broni już metalowa krata

Tekst & zdjęcia: Edward Marszałek

Strona głównaDo góry