O eksploracji i inwentaryzacji jaskiń fliszowych po latach



Wprawki do prawdziwej eksploracji jaskiń beskidzkich zaczęły się dla nas jeszcze przed oficjalnym powstaniem klubu. Tak, że w 1969 r., kiedy powołaliśmy do życia Speleoklub w Bielsku-Białej, działalność ta była już ukształtowana, nie tylko w zarysie programowym, ale i praktycznie. Uważaliśmy, że prace K. Kowalskiego z terenu polskich Karpat Fliszowych, które znalazły swój wyraz w III tomie "Jaskiń Polski" (1954), warto kontynuować, uzupełniać i rozwijać. Praca ta była dla nas podówczas jedynym teoretycznym i praktycznym, liczącym się wyznacznikiem.

Aby jednak nasza działalność przyniosła pożądane efekty musiała być długofalowa, prowadzona na większą skalę, nie sporadycznie, lecz systemowo, obejmując stopniowo całe polskie Karpaty Fliszowe.
Wiedzieliśmy również, że eksploracja nie może być prowadzona na ślepo, byle gdzie, musi być wielostopniowa, prowadzona równolegle:
- eksploracja obiektów opisana przez Kowalskiego;
- odnajdywanie obiektów wzmiankowanych w innej literaturze albo na podstawie informacji uzyskanych z wywiadów przeprowadzonych wśród miejscowej ludności, służb leśnych, turystów -- znawców danego terenu.
- ogólna penetracja terenu w lokalizacji osuwisk, rowów rozpadlinowych, wychodni skalnych itp. miejsc, w których mogą znajdywać się interesujące obiekty eksploracyjne;
- odgruzowywanie wcześniej zlokalizowanych szczelin, rozwiązywanie problemów eksploracyjnych w jaskiniach już znanych.


Grzegorz Klassek w Jaskini w Knehyni - 1979 r. (fot. J. Ganszer)

Odnalezione lub odkryte jaskinie, schroniska były inwentaryzowane, inne znane już wcześniej również (w ramach uzupełnień). Tak ukształtowany w pierwszych latach działalności Klubu schemat prac eksploracyjno - inwentaryzacyjnych funkcjonuje do dzisiaj. Warunki i okoliczności w których nam przyszło organizować i rozwijać prace eksploracyjno - inwentaryzacyjne w jaskiniach fliszowych różniły się znacznie od dzisiejszych.

Po pierwsze, sami musieliśmy wypracować wzorce działań praktycznych i w eksploracji i w inwentaryzacji -- metodą prób i błędów, trochę na czuja doszliśmy w końcu do pełnej sprawności, choć wiele pozostawało pytań, intrygujących problemów, szczególnie w zakresie pomiarów i kreślenia planów, przekrojów rozwiniętych, wyjaśnianych w miarę nabierania doświadczenia i rozwijania kontaktów międzyśrodowiskowych w kraju i za granicą.

Po drugie, w owym czasie praktycznie ze środowiska speleologicznego nikogo w większym stopniu jaskinie pseudokrasowe (pojęcie używane znacznie później) nie interesowały i chcąc nie chcąc przypadła nam rola upowszechniania tej problematyki, co czyniliśmy stopniowo, chyba jednak udanie. Ten wspomniany brak zainteresowania miał i dobre strony. W polskich Karpatach Fliszowych byliśmy w zasadzie sami. Gdy na innych obszarach jaskiniowych kraju (Tatry, Jura) był tłok, często przepychanki itp., u nas był spokój. Mogliśmy działać wedle własnego uznania, spokojnie zbierać doświadczenia. Można było chodzić od otworu do otworu (bez konieczności rozkopywania) i inwentaryzować. Jaskinie fliszowe to był nasz problem.

Teren był ogromny, przeto eksplorację ogólną (potrzebną, lecz z natury rzeczy nieco nudnawą, a dla mało cierpliwych praktyków wręcz niestrawną) można było znacznie ożywić, urozmaicić zapuszczając się raz po raz w inny masyw, poznając jak w najszerszym zakresie różnego rodzaju formy geomorfologiczne powierzchniowe i podziemne. W późniejszych latach ułatwiło to znacznie opracowanie pełnej typologii jaskiń fliszowych.

Wszystko to jednak w praktyce nie było takie proste. Nasze działania zawsze determinowały: permanentny brak czasu oraz szczupłość i zmienność klubowej grupy eksploracyjno - inwentaryzacyjnej. W ogóle grupa ta nie była nigdy czymś stałym, do końca sformalizowanym. Na przestrzeni omawianych lat animatorami klubowych prac eksploracyjno - inwentaryzacyjnych byli: Z. Ładygin, J. Ganszer i J. Pukowski. Oni głównie w różnych okresach czasu planowali i organizowali działania, starali się też sumować i prezentować wyniki prac, dbając o ich rzetelność, nie dublowanie się, itp. Zespalali osoby aktualnie zainteresowane tą problematyką, nie tylko z samego klubu (organizowano  m. in. spotkania). W dokumentacji zinwentaryzowanych obiektów można znaleźć nazwiska wielu innych, którzy wnieśli trwały wkład pracy w poznawanie jaskiń fliszowych. W terenie zespoły działały bez skrępowania w wybranym przez siebie obszarze, eksplorując i inwentaryzując obiekty, które właśnie odkryto. Ta swoboda działania była nieodzowna, pozwalała bowiem poszerzać krąg prac, czyniąc jej jednocześnie ciekawymi i różnorodnymi. Działanie według własnego uznania i gustu sprzyjało też rozbudzeniu zainteresowania tą problematyką szerszego grona osób. Zainteresowanie to jednak w wielu przypadkach było krótkotrwałe, okazjonalne.

W takiej formie i w takich warunkach, jak opisałem, grupa eksploracyjno - inwentaryzacyjna działała z różnym natężeniem i szczęściem odkrywczym. W niektórych obszarach karpackich udało się dojść do eksploracji detalicznej, dorzucając raz po raz nowe obiekty inwentaryzacyjne, w innych wejść jedynie w sferę eksploracji ogólnej, pozostawiając duży margines szczegółów dla przyszłych eksploratorów, nie tylko z naszego klubu.

Inwentaryzacja jaskiń pseudokrasowych była też przyczynkiem do nawiązania szeregu kontaktów międzyśrodowiskowych w karu i za granicą. Nie sposób tu wszystkich napisać. Warto jednak przypomnieć te, które ułatwiły nam (bezpośrednio i pośrednio) prezentowanie naszych wyników i poglądów na szerokim forum speleologicznym. Pierwszy, z istotnych dla naszej działalności dotyczy J. Mikuszewskiego (od 1973 r.), który wprowadził nas w krąg Sekcji Speleologicznej Polskiego Towarzystwa Przyrodników im. M. Kopernika. Przyjęto nas tu życzliwie i ze zrozumieniem, z uwagą traktując wyniki naszych prac. Komunikat o prowadzonych pracach eksploracyjno-inwentaryzacyjnych w polskich Karpatach Fliszowych stał się żelaznym punktem programu na corocznych Sympozjach Speleologicznych. Powierzono nam też organizację dwóch takich Sympozjów (w  1982 r. -- XVI w Szczyrku w Beskidzie Śląskim i w 1995 r. -- XXVIII w Dukli w Beskidzie Niskim), poświeconych głównie problematyce jaskiń pseudokrasowych.

Grzegorz Klassek na II Spotkaniu Eksploratorów Jaskiń Beskidzkich w 2000 r. (Szyndzielnia) fot. T. Mleczek

Duże znaczenie dla naszego Klubu (nie tylko w zakresie jaskiń pseudokrasowych) miało również nawiązanie w 1979 r. kontaktów z J. Wagnerem, prowadzącym Speleologiczny Klub ORCUS z ówczesnej Czechosłowacji. Ta współpraca i wymiana doświadczeń dostarczyła nam nie tylko cennego materiału porównawczego, ale również zachęciła do udziału w Międzynarodowych Sympozjach Pseudokrasowych (w 1985 r. II -- Sudety, 1990 r. IV -- Beskid Morawsko-Śląski). W 1994 r. byliśmy też organizatorami takiej imprezy (V -- Beskid Śląski).

Druga połowa lat 80-tych przynosi istotne zmiany w zakresie prowadzenia prac eksploracyjno - inwentaryzacyjnych w polskich Karpatach Fliszowych. Kończy się okres naszych nieskrępowanych, niejako samotnych działań. Nie chodzi tu o pojawienie się jakiejś indywidualnej, okazjonalnej eksploracji czy inwentaryzacji, te zawsze się zdarzały (np. J. Mikuszewski -- 1973 r., P. Gawłowski -- 1989 r., D. i P. Płaszczykowie -- 1988/89 r.), lecz o działania szerokie, długofalowe podjęte przez T. Mleczka, B. Szatkowskiego (Speleoklub Dębicki), A. Antkiewicz, E. Borka (SKTJ).

O skali tych prac nie będę tu pisał. Eksponował je już wielokrotnie, nader wyraziście (na naszym tle) W. W. Wiśniewski.  W każdym bądź razie, tak dynamicznej działalności na fliszu jeszcze nie było -- do 1997/98 r. trwa okres "wielkiej inwentaryzacji", którego finałem było wydanie przez Polskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk o Ziemi trzech tomów inwentarza "Jaskinie Polskich Karpat Fliszowych" (1997-1998) obejmującego 465 obiektów. Jest to najobszerniejsza praca zbiorowa, którą udało się wydać w omawianym trzydziestoleciu. Część materiału dokumentacyjnego (często w wersji roboczej) była już prezentowana wcześniej, np. w niskonakładowych (mała poligrafia) opracowaniach naszego Klubu -- pięć zeszytów "Inwentarza Jaskiń Beskidzkich (Ładygin 1974, Klassek 1978, 1982, 1986, 1990) -- łącznie 89 obiektów; na łamach "Prządkowca" (Mleczek 1995, 1996, Borek i Mleczek 1996, Szura 1996) -- łącznie 73 obiekty, w "Informatorze Popradzkiego Parku Krajobrazowego (Borek 1992) -- łącznie 41 obiektów.

Wydanie trzytomówki cieszy, cieszy tym bardziej, że przyszłym psudokrasowcom z fliszu przekazuje nie tylko bogaty, uporządkowany i skodowany materiał dokumentacyjny, szeroką bibliografię, ale również w podsumowaniu zebranej dotychczas wiedzy w zakresie genezy i ewolucji morfologicznej jaskiń obszaru Karpat proponuje użyteczną typologię genetyczno-morfologiczną jaskiń fliszowych.

Grzegorz Klassek
1999

Strona głównaDo góry